hmmm.......... 28. września 2004 17:52:00

....Kurnancka niechca mi sie wyświetlac ani wklejać obrazki :(((((((((( buuuuuuuuuu. Na dodatek mam strasznie złego chumorasa bo niewidziałam cały dzisiejszy boży dzień Artka :(((((( ;(.

.........Niewiem czy to miłosć czy tylko zauroczenie?? Kiedy go niewidze szmutno mi. Cały czas tylko on jest w moich myślach. Kurna nawet w niektórych snach sie pojawia z nienacka. Czy to napewno miłość?? Boje sie że znów se coś uroniłam i znów kogoś zranie. Niechce juz sie z nim kłócic. Chciałabym być cały czas przy nim blisko, ale boje sie.......Z każdym dniem coraz bardziej za nim tesknie kiedy go niewidze. Dzisiaj, jutro, w czwartek niewidziałam go i nie bede widzieć :((((. W piątek wyjeżdża znów na wieś do rodziny. I wróci późnym wieczorem w niedziele. W poniedziałek nie mamy żadnej lekcji koło siebie :( buuuuu. Pewnie znów go nie zobacze. Już nigdy go niezobacze :((( no może przelotnie. Ale to nie to samo co usiąść na ławce, gadać godzinami o byle czym, wygłupiac sie :((((. Niechce o nim zapominac,albo nie potrafie............

Jeny pisze już bezsensownie. Sorka ale coś nie tenteges dzieje sie ze mną :(((((((((


wena-marcia

Komentarze (11) ||11|| /comments/hmmm
slowa kluczowe:
kategorie: Bez tematu bo po co temat?? 25. września 2004 13:20:00

 Elo misiaki. Tak jak wczoraj objecałam tak i napisze co wczoraj sie działo :)))))).

Po szkole wyszłam sobie na dwora z Marzeną. Jakimś cudem znalazłyśmy sie pod moją szkołą ( mechanikiem ). Wypatrywałyśmy czy już wychodzi Kotek z Artkiem. Po pewnym czasie zrezygnowałysmy z czekania i sobie kawałek odeszłyśmy, ale mądra Martusia zatrzymała sie i spojrzała za siebie. A tu nagle wychodzą ze szkoły dwa misiaki :)). Szybko pobiegłyśmy za nimi. Poszli do biedronki. Chciałm pójść za nimi, ale z lekka nogi mnie bolały. Jak wyszli oczywiście my za nimi. I tak całą droge. Pod klatka Krzyska (kotka) czekałyśmy na niego. jak przyszedł zaczeliśmy gadać. Powiedział mi że Artkek chce ze mną pogadać. Szczerze to z lekka sie zaczełam bać. Jakies głupie myśli zaczeły mnie nachodzić. Stwierdziłam, że musze se wypić. Poszłam na chate, spojrzałam w portwel a tu same drobniaki. 2 zyle po grosiku :P. Poszłam z tą kasa oczywiście do sklepu, żeby zamienic na grubsze. Poszłyśmy na królewską i Marzenka mi kupiła browca. Ale oczywiście nieobeszło sie bez opału heh. zamierzałam wypić browca niedość, że w reklamówce to jeszcze przez słomke, taka dłuuuugą :D. I oczywiście to zrobiłam :P. Poszłysmy na ławke. Siedzieli tam już ( kotek and Arczi ). Powiedziałam ,,siema" odziwo Artek mi odpowiedział. Posiedziałyśmy przez chwilke i poszłysmy w zaułek, żebym mogła wykonac mój głupiutki pomysł z browcem heheh. Kotek i Arczi też poszli se kupić browca. I w sumie piłam z nimi tylko oni normalnie a ja przez słomke. ( wieta co, przez słomke lepiej mi browar wchodzi heh ). Jak kotek poszedł wywalić puszke Marzena poszła za nim. Ja sama zostałam z Arczim. Oczywiście spytałam sie czy odzywamy sie do siebie on stwierdził ze tak. Pogadaliśmy troszke i dużo sie dowiedziałam. Oczywiście z lekka mnie przeprosił i ja go tysz. Ja miałam samobójcze mysli i on też chociaz nie do końca przez kłótnie, ale w dużej mieze tak. Oby dwoje źle sie czuliśmy gdy nieodzywaliśmy sie do siebie. Szczerze mówiąc brakowało mi go. Jego gadek, zachowania itd. Ciesze sie że wszystko sie wyjasniło. Znów moge byś szcześliwa. Aha i stwierdził, że gdybym sie zabiła on by sie tez zabił ale pierw by mnie przekopał w grobie :P. Pierwszy raz odczułam jakby komuś na mnie naprawde zależało. Teraz wiem to napewno, że moje serduszko bije w jego strone. Może i mnie nie chce, ale mi wystarczy ( chociaz nie zupełnie) tyle co mam. Wystarczy mi, że mam go blisko siebie :))))).


wena-marcia

Komentarze (10) ||10|| /comments/bez-tematu-bo-po-co-temat
slowa kluczowe:
kategorie: :))))))))))))) 24. września 2004 21:11:00

 

 

Nareszcie zagosciło szczescie we mnie :) Jupiiii pogodziłam sie z nim. To on chciał dzisiaj ze mną pogadać. Przeprosił mnie ze za bardzo na mnie najechał. On tez cierpiał z powodu kłótni. Jutro wam wiecej opowiem bo sobie troszke z nim wypiłam i troszke kreci mi sie w główce. KOOOOOOOOCHAM WAS I JEGO :***************************


wena-marcia

Komentarze (6) ||6|| /comments/bez-tytulu
slowa kluczowe:
kategorie: Co robic??????????? 21. września 2004 15:43:00

 

 

Już jest lepiej choć dalej źle :(((((((((. Dzięki waszym ciepłym słówkom polepszyło mi sie. Bardzo wam dziękuje. Dziękuje wam że jesteście ze mną w tych trudnych chwilach. Ze chciało wam sie czytac te głupoty. Ale dalej walcza we mnie dwie osoby. Jedna chce zginąc druga żyć. Przemyślałam pare spraw. Co zrobilibyście na moim miejscu:

1.) Wysłalibyście esa do przyjaciela Artka. I przeprosilibyście Artka w tym esie.

2.) Dalibyście Artkowi czas żeby to wszystko sobie przemyślał.

3.) Czy zlalibyście na niego..............

Najchętnie zrobiłabym pierwszy krok, ale boje sie że on te przeprosiny odrzuci. Boje sie........................

Kiedyś ja na niego byłam wkurwiona i on przeprosił, teraz on jest wkurwiony ale czy ja mam go przeprosić??? Raczej tak............

Pomóżcie mi plose :((((((((((((

Niewiem co mam zrobić. Niechce żeby powtórzyła sie historyjka z Diabłem i Białym. Diabeł też był moim psia psielem. Pokłóciłam sie z nim. I nie przeprosiłam. Nie dazyłam do tego by sie pogodzic. Ale w sumie ja nie miałam za co go przepraszac :////. To on mi wyrządził krzywde nie ja jemu. A teraz to ja wyrządziłam krzywde, to ja zadałam rane. Prawda ze obraził sie przez błachostke, ale każdego co innego rani. Nieprawdzasz?? Boje sie. Czuje w sobie strach........Ide przytulić sie do misia. Pa


wena-marcia

Komentarze (14) ||14|| /comments/co-robic
slowa kluczowe:
kategorie: Zminiłam szablon 19. września 2004 19:11:00

 

 

Zmieniłam szablon jak już zdązyliście zauważyc. Może troszke opisuje co sie we mnie w srodku dzieje choć nie do końca. Ja sie czuje sto razy gorzej :(((((((((. Z dnia nadziej jest coraz gorzej. Coraz poważniej myśle nad samobójstwem. Może i jest to tchórzostwo, ale ja inaczej nie potrafie. Czuje sie taka zagubiona.........samotna. Nikt nie potrafi mi pomóc. Dziś przegladałam stronki o samobójstwach. Dużo tam prawdy pisza. Np. że samobójcy wołaja o pomoc, ale nikt ich nie słyszy. Ja chyba też wołam o pomoc. Moze nie wołam ale wrzeszcze, aby ktoś mi pomógł. Ktoś mnie pogodził z Arczim.......Tak bardzo mi na nim zalezy. Moze dla was to co robie to co pisze jest głupie, bo nierozumiecie.Jestem bardzo wrażliwą osobą. Łatwo mnie zranic. Chciałabym pogadac z Arczim i go przeprosić za to co zrobiłam. Ale jak?? On nie chce ze mną gadac :(((((. Napisałam do niego list, w czesci przedstawie wam go. Chce mu dac go ale jak już bede sie zabijac lub już sie zabije..............

"..............Kiedyś ty powiedziałeś przepraszam, teraz ja mówie to słowo. Tak, chce cie przeprosić. Nie chciałam cie zranić. Nie chciałam sie z ciebie śmiać..................Traktowałam cie jak kumpla prawie, że przyjaciela. Wszystko robiłam aby zblizyć sie do ciebie. Bardzo dobrze czułam sie w twoim towarzystwie............Wiesz ze nie chce sie z tobą kłócić. Chce tylko zgody..........Moze i jestem głupia piszac do ciebie ten list, ale tylko tak mogłam w pewien sposób z toba pogadać. Choć chwilke......Wiec sam widzisz jak mi na tobie bardzo zależy...........ten ostatni raz chciałabym z toba pogadać, smiac sie z tobą, ale nie moge. Już jest za późno. To koniec historyjki o Marcie. To koniec Marty ............."

To tylko fragmenty. List jest o wiele dłuższy. Moze i jestem głupia latając za chłopakiem. Ale ja już taka jestem i nikt mnie nie zmieni mówiąc ,,źle robisz zrób inaczej"..........................


wena-marcia

Komentarze (7) ||7|| /comments/zminilam-szablon
slowa kluczowe:
kategorie:


/

września2004

pn wt sr cz pt so nd
303112345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930123

made by Keiko Ryuzaki

for ryu-design


 

tobjektive44 | ekipazadarmoonline | pieprzone-ycie | teenage-secrets | weqxzuta | Mailing